|
Sponsorzy bloga
Reklama na blogach
Blogvertising.pl
kontakt: Maciej Lupa / daktyLe
![]() ![]() ![]()
widgets/banners:
fajny sprzęt
kliknij, by powiększyć / miniaturki są tylko fragmentem...
to nie tapeta...
kliknij, by powiększyć / miniaturki są tylko fragmentem...
przytnij poprzednie <- |
sobota, 21 lutego 2009
Konkurs Radia Glob dobiega końca, tak jak działalność bloga dotcom. Zbiegło się to wszystko niestety; początek konkursu z problemami technicznymi bloga dotcom. Stąd zmiana adresu bloga. Jednakowoż sprawę konkursu i działalności blogowej tu już zamykamy, choć z sentymentami... W odpowiedziach znalazłem mało kreatywności, a tak na ów liczyłem. Tak czy owak zwycięzca jest wyłoniony, płyty powędrowały, a w zasadzie powędrują dopiero. Zachęcam wciąż do odwiedzania strony i słuchania Radia Glob oraz na mój blogowy nowy adres. To tyle. PEACE!
środa, 11 lutego 2009
Zapewne każdy z nas kiedyś pomyślał o własnej galerii internetowej, w której urządziłby się na swój własny sposób i która, byłaby jego wizytówką w sieci. Nie każdy jednak opanował tajniki tworzenia stron internetowych w wystarczającym stopniu, by podołać temu zadaniu. W artykule „Własna galeria internetowa w kilkanaście minut” zawartym w magazynie „.psd” nr 02/2009 opisany jest proces tworzenia galerii internetowej w 12 prostych krokach, za pomocą zupełnie darmowego oprogramowania. Potrzebne będą dwa programy: 1. Jalbum, do tworzenia galerii internetowej, 2. Nvu, do edycji stron internetowych w trybie WYSIWYG (What You See Is What You Get). Dla poprawnego funkcjonowania galerii musimy jeszcze posiadać zainstalowaną Javę. Jak wspomniałem wyżej, wszystko zamknięte jest w 12 krokach, których przejście według autora zajmie nam około 30 min.
Rozpoczynamy od instalacji programu Jalbum, gdzie wybierzemy fotografie, z których ma się składać galeria. Wskazujemy nazwę i miejsce na dysku na album, następnie po załadowaniu zdjęć będą dostępne w prawym oknie trzy widoki: przeglądanie, edycja oraz pełny ekran. Po dwukrotnym kliknięciu na wybraną fotografię możemy jeszcze z widoku edycji ewentualnie coś poprawić przed ostateczna prezentacją. Gdy zdjęcia są już gotowe w zakładce Konfiguracja możemy określić kilka przydatnych parametrów jak np. wielkość miniaturek, sposób nawigacji itp. Z zakładki Szablon wybieramy… szablon lub łączymy się ze stroną domową programu, gdzie możemy pobrać dodatkowe szablony. Klikając Utwórz album, otrzymujemy swoją galerię. Została utworzona w katalogu, jaki wskazaliśmy na początku pracy. Znajdziemy tam najważniejszy plik index.html oraz trzy podkatalogi: thumbs, slides, res. By w przeglądarce zobaczyć swą galerię klikamy w plik index.html i od teraz możemy umieścić ją na naszym serwerze internetowym lub za pośrednictwem dowolnego klienta FTP. Istnieje możliwość stworzenia kilku galerii i połączenia je w jedną wielką witrynę internetową, gdzie publikować będziemy nasze zdjęcia. I tu wchodzi drugi wspomniany program, czyli Nvu. Tworzymy w ów programie nowy dokument i zaczynamy zabawę z tłem wstawiamy miniaturki czy tytuły dla poszczególnych galerii itd. Tak powstaje nasza własna autorska strona www z w pełni funkcjonalnymi galeriami internetowymi. Cały materiał dodatkowo posiada "obrazkową drogę" prowadzącą do celu, więc sprawa naprawdę jest prosta i działa.
wtorek, 10 lutego 2009
poniedziałek, 26 stycznia 2009
...nie ogarniam tematu: Papierosy bez nikotyny? To będzie możliwe, czyli jak pogłębiamy się w paranoje różnorakie. i równie ciekawe komentarze do całej sprawy, w sensie nie ma półśrodków - popieram w pełni. ale tu na szczęście jak najbardziej WOLNO PALIĆ. ![]() * ![]() (FOTO BY dotcomDAKTYLE)
POROZRZUCANE MYŚLI JAK ŁUSKI PO NABOJACH, BUTELKI PO NAPOJACH GŁOWA NA PODUSZCE I DŁUGOPIS W NIEBA PIEKLE, GDZIE TELEFON TRACI ZASIĘG MYCH SPELUN I OBWODÓW FLAKONÓW KSZTAŁTY PRYZMAT WIECZORU, NOCY GORĄCZKI I MAJAKÓW, WESOŁYCH PIJAKÓW DZIARSKICH JAK STRAŻ POŻARNA. ODBIEGAM NA JEDNEJ NODZE, BY PRZY PORANNEJ KAWIE PATRZEĆ NA STADA KANGURÓW, BY ZABIĆ PANIĄ ZIMĘ, BANG BANG! TO KRÓTKI NUMER I STRZĘPY BIAŁYCH SUKIENEK W NIEBIESKIE WZORY. KRÓTKI WĄTEK LITERACKO-EROTYCZNY. GORĄCE LUFY, ZIMNE DŁONIE I KREW, MIŁOŚĆ POD PRYSZNICEM WRZĄCEJ WODY I JUŻ PISZEMY WIELKI O KOCHANIU TRAKTAT. ŚWIAT WYOBRAŹNI POD POWIEKAMI JAK CAŁY SYSTEM POD TAFLĄ LODU, WIELKIE SANIE, WIELKI WÓZ. PAPIEROS. WHISKY, SODA, ROCK’N’ROLL.
czwartek, 22 stycznia 2009
...30 marca ukaże się nowy album tria Peter Björn and John. Longplay nosi tytuł "Living Thing". Za produkcję odpowiada Lars Marten. Sesja odbywała się w Sztokholmie, Nowym Jorku i Los Angeles.
a tymczasem "Nothing To Worry About" gramy:
środa, 21 stycznia 2009
...cytując klasyka, choć może powinienem napisać klasyczkę, bo chodzi o Erykah'e Badu z kawałka On & On; Oh what a day, what a day, what a day. paląc niebieskie LUCKY STRIKE słucham między muzyką deszczu za oknem, popijam Coca Cole. zleciało i działo się dużo, GRAND PRESS PHOTO 2008 w Sali Lustrzanej całkiem ciekawe. zirytowało mnie tylko, że w dziale "Życie codzienne" m.in. była sesja dwóch gejów i na jednym ze zdjęć oryginałów, ktoś (jakiś homofob) napisał długopisem JEB*NE PEDAŁY (* - przyp. dotCom) - wkurza mnie raz: nietolerancja, dwa: wandalizm zwykły. przecież gej czy lesbijka, to taki sam człowiek jak każdy inny, też potrzebuje kochać i być kochanym. łączymy się w pary, bo człowiek, to zwierze stadne i nie ważne czy są to pary damsko męskie czy pary składające się z ludzi tej samej płci. wkurzyło mnie to, szczerze wkurzyło, że ktoś tak popisał ów zdjęcie. chodzi dokładnie o tablicę po lewej stronie na zdjęciu poniżej. ![]() (FOTO BY dotcomDAKTYLE)
wtorek, 20 stycznia 2009
poniedziałek, 19 stycznia 2009
Reklama na blogach - Blogvertising.pl Internetowe Radio Glob oraz wytwórnia płytowa Lemon Records i oczywiście mój blog(!) ogłaszają konkurs. Pierwsze takie przedsięwzięcie w mojej blogowej historii. ![]() Ale od początku... Radio Glob, które założył i za które odpowiada Mateusz Styburski zaczynało nadawać w roku 2002 pod nazwą Friko. Z słuchaczami i samym radiem było różnie, ale wszystko dobrze się skończyło, radio działa prężnie, posiada bazę około 30 tysięcy kawałków, zespół liczy 25 osób, radio ma grono wiernych słuchaczy, które ciągle się powiększa, a sam założyciel został laureatem konkursu “Mój mały biznes - to marzenie można spełnić”. Ciekawostką jest to, iż Radio Glob jest swego rodzaju wolontariatem, gdyż pracownicy nie pobierają żadnego wynagrodzenia poza satysfakcją, że spełniają się w miłości do muzyki. Fajna sprawa. Wytwórnia Lemon Records jest fundatorem nagród, a do wygrania są płyty. Wydawnictwa zespołów: Manchester oraz Lipali. ![]() Co zrobić, aby zdobyć te płyty? Zawsze lubiałem konkursy z uzasadnieniem, czyli takie, gdzie ktoś, kto chciał coś wygrać, musiał uzasadnić, dlaczego akurat właśnie on/ona zasługuje na tą nagrodę. Liczę na kreatywność... Uzasadnienia wysyłać proszę na adres: maciej.lupa@gazeta.pl
środa, 14 stycznia 2009
Wraz z nadejściem pakietów Adobe Creative Suite 4 firma Adobe zaproponowała swym użytkownikom nowość – możliwość przeprowadzania konferencji na żywo przez Internet. Daje nam to przede wszystkim możliwość pracy wraz z klientem nad jednym projektem poprzez konto na serwerze Acrobat.com bez względu na to, gdzie na kuli ziemskiej znajduje się zleceniodawca, a gdzie wykonawca. Ciekawa propozycja, gdyż wszystko niemal w czasie rzeczywistym dzieje się na naszym i jego monitorze. Z jednej strony może pomóc w realizacji projektu, z drugiej zaś całkowicie go zrujnować. Pomocną będzie ta funkcja na pewno w zespole projektantów, którzy tworzą coś wspólnie pomimo tego, że oddaleni są od siebie o kilkaset lub więcej kilometrów. Każdy program pakietu Adobe CS4 posiada prostą funkcję Share My Screen dostępną w menu głównym File. Pozwala ona na pokazanie ekranu własnego monitora dowolnym współpracownikom, klientom czy wreszcie chętnym z całego świata. Nie chodzi tu tylko o własny ekran, lecz przede wszystkim o elementy bieżącego projektu. Istota działania tej funkcji jest niezwykle prosta. Aktywujemy własne konto na serwisie Acrobat.com i w zasadzie od razu możemy cieszyć się z możliwości użycia Share My Screen w dowolnej aplikacji Adobe. Krok po kroku jak opisuje autor w wersji podstawowej, czyli oprogramowania Acrobat Connect daje możliwość pracy trzem odległym od siebie użytkownikom, ale jest także wersja Pro, która jest co prawda płatna, jednak pozwala na współpracę z większą ilością komputerów. Bezpośrednio po zalogowaniu do konta mamy możliwość wysłania zaproszenia wraz z adresem naszej unikalnej sesji do dowolnego użytkownika na świecie. Co ważne adresat nie musi posiadać konta Acrobat.com, ani żadnej wersji Acrobata – jak sugeruje autor. Zanim jednak zaproszeni użytkownicy będą mogli na żywo obserwować zmiany jakie wprowadzamy w budowanej pracy, musimy zezwolić im na udział w spotkaniu. Każdy zaproszony użytkownik informowany jest o wirtualnym spotkaniu za pośrednictwem poczty elektronicznej, gdzie zawarte będą łącza do naszego spotkania. I to jest najprostsza droga, skorzystanie z linku przesłanego w treści maila. Każdy nowy użytkownik jednak pozostaje zablokowany do czasu, gdy organizator spotkania zezwoli na jego udział. Po otrzymaniu takiej zgody każdy uczestnik na możliwość pisania komentarzy online, a także za pomocą słuchawek i mikrofonu wchodzi w grę komunikacja głosowa. W rezultacie prowadzący spotkanie może na żywo może reagować na sugestie klienta, szefa, etc. Istnieje również możliwość interakcji, gdzie przykładowo nasz klient sam będzie przestawiał elementy danego projektu na naszym komputerze, nie musi on posiadać oprogramowania InDesign, dzięki użyciu programu Acrobat Connect i funkcji Share My Screen modyfikuje on projekt na naszym dysku. Wygodne i pomocne – prawda? Ogromne słowa uznania dla Adobe za udostępnienie wszystkim użytkownikom ich oprogramowania takiej wspaniałej możliwości. Jak wykorzystamy to w praktyce, zależy już od naszych pomysłów, możliwości technicznej i wyobraźni.
wtorek, 13 stycznia 2009
...wtorek wieczór, jak się czujesz? szczęśliwie. mam kilka powodów. strasznie lubię ten obraz. (Gustav Klimt - Pocałunek, 1907)
poniedziałek, 12 stycznia 2009
...cały dzień człowiek goni, wszyscy gonimy, rozwala głowę stres i wszelkie obowiązki dnia powszedniego. szkoła czy praca. wieczorem padamy, spuszczamy parę z siebie w gorącej wannie lub na wyrku itd. dodatkowo poniedziałek, to w pewien sposób dzień szczególny, bo jeszcze w głowie szumią wspomnienia z kolejnego weekendu, który właśnie się zakończył, a tu już wir wydarzeń. dziś akurat fajnie zabrzmiało w ustach smakiem klasyczne piwo. wieczorem oddałem podniebienie ów rozkoszom. przyjemna sprawa. (foto by Google Search) acz nic nie jest w stanie zastąpić ukochanej osoby. uczucia, że wracając do domu ktoś na Ciebie czeka, nawet jeśli nie dosłownie. zasiąść przy dobrej kolacji, winie, muzyce. apropo - przypomniało mi się jeszcze to brzebasowane dziś w DEJA na kolumnach brzmienie Amy Winehouse, choć tu akustycznie:
niedziela, 11 stycznia 2009
|